Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

czwartek, 20 listopada 2014

Nieszczęście w szczęściu.

     Nie mam szczęścia w candy, w rozdaniach, a jak już coś wygrałam to okazuje się, że strach tego użyć. Na pewnym blogu nagrodą było 5 ampułek, zestawy startowe kuracji od biodermy. 15 osób je otrzymało. 3.11 ogłoszono zwycięzców. Ucieszyłam się, bo w końcu coś wygrałam. Przesyłkę otrzymałam dopiero 17.11. Nagrody wysyłała bioderma. Na pudełku data ważności tych ampułek: "11/2014". Bez względu na to, czy oznacza, że można ich użyć do końca listopada, czy że są już przeterminowane nie użyję ich. To kuracja do twarzy, a nie do stosowania w miejscach ukrytych pod ubraniem. Moja cera nie jest idealna, wręcz przeciwnie. Kilka miesięcy temu lekarz rodzinny mi zaszkodził. Po zapisanym leku zmagałam się z kontaktowym zapaleniem skóry. Nie chciałybyście widzieć rezultatów. Na wspomnienie tego co wtedy przeżywałam zachciewa mi się płakać. Poliki gorące, wiecznie czerwone jakby były poparzone. Potem skóra zaczęła się dosłownie sypać. Popękały mi naczynka. Ponoć tak bardzo, że krew miałam pod skórą i dlatego wyglądało to tak, nie inaczej. Normalnie, jak się uciśnie czerwony polik to chociaż na moment robi się w tym miejscu blady, moje nie reagowały. Wizyty u dermatologów (najpierw u pana, potem u pani, do której nadal chodzę) sprawiły, że  teraz "tylko" bardzo często mam buraczane poliki (od wiatru, słońca, zimna, emocji, itp.). Stresuje mnie to. Niestety makijażu (by je zakryć) nie mogę robić - zalecenie obu dermatologów. Nawet laser, uszczelnienie naczynek mogłyby mi nie pomóc. Nie wiem, czy zdecyduję sie na taki zabieg, bo to kosztuje, no i "po" może być gorzej niż jest. Kuracja biodermy mogła sprawić, że zaczerwienienia pojawiałyby się rzadziej. Jej użycie skonsultowałam z dermatolożką. To byłoby spełnienie moich marzeń. Ale nic z tego, gdyż nie przekonam się, czy ta kuracja coś daje. Chciałam wygrać te próbki, bo taka kuracja sporo kosztuje, a w aptekach ich nie mają (pracownicy pewnie sobie pobrali).
Produkty biodermy stosowałam, dermatolodzy je polecali. Teraz lepiej im się przyjrzę, może nawet zrezygnuję z nich. Straciłam zaufanie do biodermy. Zrobili sobie antyreklamę.
     Mam nadzieję, że nikt nie ma pretensji do blogerki, u której na blogu były te startery do wygrania, chociaż ... Ona przysłała dzisiaj (20.11) maila z przeprosinami za zaistniałą sytyację. Przeprosiła w imieniu swoim i biodermy. Napisała, że nie wiedziała jaka będzie data ważności.
"Niestety ja nie miałam wpływu na to, co zostało do Was wysłane i z jaką datą. Przesyłki szły bezpośrednio od producenta €a sponsora marki.
Dziś też otrzymałam od Biodermy maila z przeprosinami i informacją bym przekazała Wam, że kuracja jaką otrzymałyście jest ważna i nieprzeterminowana. Wcześniej takiego info nie było".


     Napisałam do biodermy co myślę o tym co zrobili. Szybko otrzymałam odpowiedz:
"Szanowna Pani, 
Termin ważności zestawu startowego MATRICIUM® jest do końca tego miesiąca, dlatego też postanowiliśmy jeszcze je wysłać. To są jedyne sztuki tego produktu, jakimi dysponujemy, dlatego nie chcieliśmy Państwa rozczarować i poinformować, że rozdanie jest nieważne (tym bardziej, że produkt jeszcze nadaje się do użytkowania). Poza tym ustalenia na temat rozdania odbywały się w czerwcu i byliśmy pewni, że uda się zorganizować konkurs wcześniej. 
Organizatorka konkursu została poinformowana o tym, że zestawy mają krótką datę ważności i zapewne kontaktowała się z Panią w tej sprawie. Zdajemy sobie sprawę, że powinniśmy byli o tym poinformować wcześniej, zarówno organizatorkę, jak również Państwa, za co serdecznie przepraszamy. Mamy jednak nadzieję, że uda się Pani zużyć produkt i przekonać się o jego skuteczności działania.
Z pozdrowieniami, ...  (i tu podpis pani z biodermy)".

Ciekawa jestem jak to było z tą datą ważności? Organizatorka rozdania wiedziała, czy nie? Ona twierdzi jedno, bioderma zupełnie coś innego.

3 komentarze:

  1. Ach jo... nie ma to jak pech. Jak dla mnie to ta cała bioderma powinna wysłać Ci teraz te ampułki z o wiele dłuższą datą przydatności albo wcale nie wysyłac tego co wysłali :/ rzeczywiście zrobili sobie tym tylko antyreklamę.
    Ja tam wygrałam tylko raz w candy ale wyobraź sobie, że nic nie dostałam do dzisiaj - a to już od lutego trwa :/

    Dziękuję za udział w candy i życzę Ci powodzenia w losowaniu :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post. :)


    http://fashion-beautynails.blogspot.com/2014/11/5-losowanie-kartek-swiatecznych-kilka.html Zapraszamy , możesz dostać od nas kartkę świąteczną.! <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Aniu,
    Może chcieli się pozbyć przeterminowanych stanów magazynowych. Nie ładnie. Takie traktowanie potencjalnego klienta "z łaski na uciechę".
    A ja mam do Ciebie pytanie też w sprawie cady, tylko mojego :) Zostawiłaś komentarz pod postem, ale nie wiem, czy jesteś chętna na zabawę. Bardzo proszę o konkretną decyzję :) Może być na maila.
    Pozdrawiam Efka :)

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!