Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

środa, 7 stycznia 2015

Szopki.

     U nas (w Lesznie) wczoraj pierwszy raz zorganizowano orszak trzech króli. Jak na pierwszy raz nie było źle, ale to i owo wymaga poprawek i dopracowania. Do orszaku z mojej rodzinnej Warszawy daleko im jeszcze. Ale fajnie, że komuś chce się coś organizować.
Królowie jechali bryczką. Żal mi było konia ciągnącego ją. Widzieliśmy go już gdy jechaliśmy na rynek. Blokował pas akurat przed nami.


Lekki mrozik, a biedak spocony, jeszcze zanim zebrał się i ruszył orszak.




Po obejrzeniu jasełek i śpiewaniu kolęd wstąpiliśmy do kościoła przy rynku zobaczyć szopkę. Od nastu lat wiecznie ta sama, niezbyt ładna i nie za ciekawa.
Jeśli dobrze liczę to w Lesznie jest 7 kościołów. A może i 8.
W tym obok nas szopka warta zobaczenia. Mnie się ona podobała, nawet bardzo.


Światło w oknach domków, ruchome wiatraki i młyn wodny oraz figurki łyżwiarzy naprawdę śmigających po tafli lodu. W zeszłym roku była inna.
W kościele wystawa nagrodzonych i wyróżnionych prac - szopek zrobionych przez dzieci, uczniów. Było ich kilkanaście, ale ja zwróciłam szczególną uwagę na 3. Rozbawiły mnie postaci zrobione z plastikowych pojemniczków, w których są zabawki, figurki ukryte w jajkach z niespodzianką. Proste i pomysłowe. Twórca dłużej malował szyszki na zielono niż robił te ludziki.


2 pozostałe, które utkwiły mi w pamięci to szopka z makaronu


i  szopka quillingowa


Dzieci w szkołach poznają takie techniki? Pozazdrościć. Ja nie miałam tak dobrze. 

1 komentarz:

  1. fajne szopki u nas pochód trzech króli drugi raz był dopiero

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!