Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

wtorek, 22 listopada 2016

Prośba. Pomożecie?

     Mój mężuś myśli o prezentach gwiazdkowych. Ma zamiar już coś pokupować dla swojego i mojego taty. Ja w takim razie powinnam wymyślić coś dla mam. Moja uwielbia Elvisa Presleya, a teściowa koty. Pewnie ucieszyłyby się z zamykanych koszyczków z papierowej wikliny, ze szkatułek, czy etui na okulary. Wszystko z mam ulubionym motywem. Herbaciarka z kotem/kotami to byłby rewelacyjny prezent dla mojej super teściowej (tak jak ja lubi przeróżne herbatki; obie też mamy bzika na punkcie kotów). Pomysły mam, ale ani nie wyplatam, ani nie specjalizuję się w dekupażu (ewentualnie tylko ! małe, płaskie powierzchnie, czyli zakładki mogę zrobić, albo podkładki pod kubki).
Piękna, dekupażowa bombka, z motywem bożonarodzeniowym też sprawiłaby mamom radość. 
     Może ktoś chciałby mnie poratować? Wymianka? Oferuję w zamian - za jakiś z wyżej wymienionych prezentów - skrapki, wykonaną przeze mnie biżuterię lub kartki np. świąteczne. Mogę wysłać nóż - cyrkiel do wycinania kółekwycinanki z tekturki,

albo bazy do robienia kartek, czy inne przydasie.
Jakby co to mój email znajdziecie na pasku bocznym.

     Ja, na własne potrzeby nie bardzo mam teraz czas tworzyć, bo jedna z moich kotek - Ronja ma dziurkę w brzuszku. Po sterylizacji zrobił jej się pod skórą ropień i w sobotę pękł. Wizyty u weta i pilnowanie by za bardzo nie brykała z (naszą drugą kotką) Tasią. 
Koty tak mają. Wszystko ładnie się goi, zarasta i nagle (po miesiącu, 1,5) zbiera się ropa. U kotów często zdarzają się ropnie po zabiegach, operacjach. U Tasi nie było problemów po sterylce, a u Ronji ciągle coś. Wet twierdzi, że to kwestia gównianego, schroniskowego jedzenia, zbyt ubogiego w białko. Dla kociambrów białko to podstawa. Odpowiada za wzrost, gojenie się ran. W schronisku dają co mają, nie pilnują ile, który zwierzak je i czy kot będzący w kociarni, ze stadem pobratymców, dopchnie się do miski. A potem zdarzają się problemy z przewodem pokarmowym (biegunki, odwodnienie), z odpornością, jak w przypadku naszej Ronieczki.

     Zachciało mi się (zanim pękł ropień) filcowych zawieszek na choinkę 


i breloczków też z filcu.
Zawieszki zdążyłam jakieś stworzyć.
Co do breloczków to prawie powstał misio i kotek.
Wraz z rozpoczętym słonikiem, babeczką i lewkiem oraz innym kotem czekają na dokończenie.
Powoli, po kawałeczku i kiedyś skończę to, co zaczęłam.

7 komentarzy:

  1. Urocze zawieszki :) Z miłą chęcią bym Ci pomogła, ale sama jestem w czarnej dziurze z prezentami :( niestety wszystkie i dla całej rodziny organizuję ja, a czasu coraz mniej

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bombki zrobię z przyjemnością, szkatułki też mogę zrobić tylko nie mam motywu z kotami, chyba że mogłyby być inny motyw, jeśli byłabyś zainteresowana to chętnie zrobię te prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj biedny kociak:(
    Ja bym Ci chętnie pomogła, ale w deku jestem noga. Chyba, że z papierowej wikliny zwykłe koszyki pomalowane kawą, to mogłabym zrobić:) Jak coś to napisz na maila

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożena G!, Natalia F!
    Chętnie skorzystam z Waszej pomocy. Napiszcie (annagerszendorf@wp.pl) jak mogę się Wam odwdzięczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby kotek szybko wyzdrowiał:) Zawieszki słodkie! ja nie mam cierpliwości do ręcznego szycia:)
    Ps. zapraszam do mnie;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!