Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

środa, 5 kwietnia 2017

Wspomnień czar (?).

     Na pewnym blogu było candy. Organizatorka przywoływała wspomnienia związane z robieniem kartek. 


     Fajnie powspominać. Osoby spod mojego znaku zodiaku bardzo lubią wracać do przeszłości. Ja również. Przynajmniej zastanowiłam się nad moim kartkowaniem, przemyślałam to i owo w tej kwestii.
    Pamiętam jak zaczynałam przygodę z robieniem kartek (i biżuterii). Internautki pisały o rzeczach, których użyły, a dla mnie to była czarna magia. Przeglądałam strony sklepów internetowych z przydasiami i uczyłam się  co jest czym, do czego służy. Nie każdy musi wiedzieć co to takiego decoupage, quilling, scrapbooking, embossing, cardmaking, itp., itd. Ja już wiem.
Moje pierwsze kartki były okropne, beznadziejne! Po prostu na "papier" naklejałam np. gotowe 2 duże dzwonki i nic poza tym. Żadnych napisów, życzeń. 

jedna z moich pierwszych kartek (XII.2011 r.)

Na szczęście nikogo nimi nie uszczęśliwiałam, zostawały w szufladzie i ćwiczyłam dalej.
     Kartki robiłam sporadycznie, na Wielkanoc i Boże Narodzenie.
Zrobiłam kilka zaproszeń na ślub siostry, potem nadal robiłam kartki wyłącznie na wcześniej wspomniane święta. Dopiero w 2014 r. powstały pierwsze kartki z kwiatkami, później ślubne, na 18 - stki, na Walentynki (w 2015r.) i komunijne oraz gratulacje z okazji narodzin dzieci. Wzięłam udział w 4, czy 5 wyzwaniach kartkowych, ale tam wygrywały weteranki. Organizatorzy sami je tak nazywali. To były osoby kupujące u nich przydasie.
Zaczęłam wysyłać moje kartki do blogowych koleżanek i powstało kilka kartek na zamówienia. A także kilkoro chorych dzieci dostało ode mnie kartki w ramach "marzycielskiej poczty".
Rok 2015 był przełomowy - jeśli chodzi o scrapbooking -  chociaż tak ogólnie to jeden z najgorszych, najsmutniejszych w moim życiu.
     Teraz (od 2016) mam big shota (którego wymyślono i stworzono dla osób takich jak ja - strasznie krzywo wycinających), różne wykrojniki i trochę ozdobników. Odkryłam samoprzylepne perełki, bardzo przydatne ozdobne dziurkacze, stemple i wiele innych rzeczy. Czasem kupuję tekturki. Używam zupełnie innego papieru - baz do kartek - niż kiedyś.Już samodzielnie, ręcznie nie wycinam choinek, jajek, kółek, itp.
     Przymierzam się do wykonania  kartek: sztalugowych, kaskadowych, schodkowych, z shaker boxem i innych "fancy-fold cards". I chciałabym robić kwiatki.
     Super jest to, że robiąc kartki można użyć guzików, kokardki, tektury falistej, filcu, rafi, małych, gipsowych odlewów, czy kwiatków/motyli/kurczaczków/zajączków/baranków z metra kupionych w pasmanterii. No i kartki mogą być: kwadratowe, prostokątne, okrągłe, owalne, warstwowe, z kieszonkami, w formie zawieszek, czyli jakie tylko chcemy, jakie przyjdą nam do głowy. Ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia, no i posiadane przydasie.
Papierów ani razu w żadnym candy nie wygrałam. Stemple, tekturki, czy kwiatki zdarzało się.
     Zrobiłam postępy, o czym można się przekonać odwiedzając galerie moich tworków: TUTAJ

 

 

 

 

 

 

 

  

 

 


 

 

 

 

 

 

Wspominając nie mogę pominąć, że w zeszłym roku wygrałam w candy 


przepiękne, cudne kwiaty robione przez JOLĘ prowadzącą bloga Moje zacisze.



Dzięki nim moje kartki zmieniły się. Mam nadzieję, że na korzyść. Według mnie tak. 

11 komentarzy:

  1. Fajnie powspominać:-)
    Każdy gdzieś tam kiedyś zaczynał...i po jakimś czasie widać jak się rozwijamy, ile nowych rzeczy się nauczyliśmy:-)
    Odkryłam scrapbooking rok temu i na początku te wszystkie nazwy były dla mnie czarną magią;-);-). ..wiele do dziś pozostaje nieodkrytych:-):-)
    Życzę wielu wspaniałych chwil spędzonych ze swoimi pasjami:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na Twoje kartki nigdy bym nie zgadła, że scrapbookingiem zajmujesz się od niedawna, a nie od kilku lat.
      Podziwiam zwłaszcza te z haftami, stemplami, pomalowane farbkami akrylowymi, bo ja ani nie haftuję, ani nie korzystam z mediów.
      Pozdrawiam!
      Zamawiam Twoją kartkę albo na Wielkanoc, albo w ramach mojej zabawy karteczkowej :-).
      Co do życzeń - nawzajem!

      Usuń
  2. Też pamiętam swoje początki, miałam podobnie jak Ty. Teraz dzięki Tobie i innym blogowym Koleżankom mam różne przydasie i rozwijam swoje kartkowanie:) Aniu Tobie również bardzo dobrze wychodzą karteczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy tworzysz kartki? Na pewno krócej niż ja, a mimo to szybko robisz postępy.

      Usuń
    2. W sumie tak na poważnie zaczęłam rok temu w styczniu, jak się u Ani Iwańskiej zabawa kartkowa zaczęłam. Wcześniej sporadycznie robiłam jeśli już to tylko kartkę, którą do paczki dołączałam np. z wymianek

      Usuń
  3. Witam serdecznie. Widziałam że pozostawiłaś komentarz z chęcią udział w wielkanocnym CANDY na blogu DIY-Zrób To Sam - jednak żeby wziąść w nim udział proszę o podlinkowanie swojego bloga za pomocą INLINKZ na naszym blogu. W losowaniu będą brały udział tylko osoby które zgłosiły swój blog za pomocą właśnie InLinkz (potocznie zwanej żabą)
    Zapraszam i czekam na Twój link.. pozostało już niewiele czasu do północy.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie od dzisiaj wiadomo,że praktyka czyni mistrza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć :-), tak mówią.
      Wiele pracy, nauki przede mną.

      Usuń
  5. Też tak zaczynałam :))). Śliczne kartki Aniu :))). Bardzo się cieszę, że wygrana w moim candy pomogła Ci w tworzeniu :DDD. Pozdrawiam:D

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!