Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

środa, 18 października 2017

PPPPPPPP jak październik.

Przed piętnastą poszłam pomieszać pierogi.
Same słowa na P jak październik :-).
To w związku z moją zabawą karteczkową
i udziałem w niej Basi.
Poszłam do kuchni sprawdzić jak tam pierogi,
a że lubię robić 2 rzeczy równocześnie to mieszałam je między jednym buszowaniem w sieci, a drugim.
Wchodzę na fejsbunia, a tam kartki od Basi.


ptaszki, pomarańczowy, płatki, paski


psiuńcio


prezent, pomarańczowy, perełki


pieski




pluszowy miś, prezenty


pik
Prawie na wszystkich kartkach - z wyjątkiem 1 - jest coś pomarańczowego.
Moja mama bardzo lubi ten kolor.
To po Niej tak kocham zwierzęta :-).

Papiery zostały pocięte i wykorzystane.

     Wyciągnęłam papiery i inne przydasie, maszynkę wykrojniki i zrobiłam kilka kartek:


Kwadratowa.
Muszę jeszcze dorobić wykrzykniki.


To trudno nazwać kartką, ale ostatnio uwielbiam maki.




Mam niezłe zapasy papierów to trzeba korzystać.
Zrobiłam sobie taki organizerek/przybornik:






Wszystko, od A do Z, zrobiłam sama.
To nie są np. sklejone ze sobą pudełeczka, czy opakowania po czymś.
Część jest brązowa w kwiaty, 
a reszta niebieska (w moim ulubionym kolorze).
Gdzieniegdzie rozsiadły się koty.
Wszystkie czarne, bo takie przynoszą szczęście.
Wiem to z własnego doświadczenia. 
Mieliśmy rudego kotka, czarnego kocura i burą pręgowaną kotkę. 

poniedziałek, 16 października 2017

Wymianka skrapkowo - przydasiowa zakończona.

     Zaproponowałam wymiankę skrapkowo - przydasiową. Do zabawy zgłosiło się kilka osób, ale zgodnie z zapowiedzią wymieniłam się z 3, które jako pierwsze napisały do mnie w tej sprawie. Ja wysyłałam skrapki w zamian za przydasie.


Dzisiaj otrzymałam przydaśki od trzeciej uczestniczki zabawy.
Oto co agula mi przysłała:





Wzbogaciłam się o papiery i kwiatki.

sobota, 14 października 2017

Moje drugie zakupy w "Action".

     Rodzice, gdy (w czwartek, podczas ojca urodzin) usłyszeli ile fajnych rzeczy - przydasi - było dla mnie w "Action" dali mi kasę, bym tam coś sobie kupiła już na urodziny (8.11). Nie wiadomo co będzie u nich w przyszłości w sprzedaży skoro często zmieniają towar. Część jest na stałe, ale czy np. te bloki A4 z super papierami zawsze będą? Może nie. No i nie wiadomo, czy ceny zawsze takie będą, czy tylko teraz z okazji otwarcia są takie niskie.

W piątek z tatuśkiem byłam w "Action". Na urodziny kupiłam sobie:




i gilotynę do cięcia papieru


12 zł

W czwartek kupiłam 1 blok z papierami
dzisiaj pozostałe 3.
Teraz mam wszystkie, które były w "Action".
Jeden wzięłam ostatni. 

Wydałam jakieś 40 zł (za wszystko: gilotynę i papiery).

piątek, 13 października 2017

Nowy sklep (m.in. z przydasiami) w Lesznie :-).

     Z zainteresowaniem śledziłam doniesienia o tym, że jesienią, m.in. w Lesznie ma być otwarty sklep sieci Action.


„Sieć Action ma już ponad 900 sklepów w Austrii, Belgii, Francji, Holandii, Niemczech i Luksemburgu. Kolejne powstaną w Polsce. Jeden zostanie otwarty w Wielkopolsce (w Lesznie), a pięć na Dolnym Śląsku (w Głogowie, Legnicy, Lubaniu, Świdnicy i Wałbrzychu). Jak informuje portal wiadomoscihandlowe.pl, sklepy zaczną działać w październiku.”

     Wczoraj było otwarcie sklepu w galerii, niedaleko mnie. Przed wizytą u moich rodziców – tata miał urodziny – wstąpiliśmy zobaczyć co oferują. Zaraz po wejściu byłam zachwycona. Wchodzimy, a zaraz pierwszy regał uginał się od… przydaśków!!! Kawałek dalej był kolejny z pierdołkami do rękodzieła, robienia kartek. Dużo duperelków w cenie do 3 zł.

Można tu kupić także: dekoracje, zabawki, multimedia, artykuły gospodarstwa domowego, chemię gospodarczą, artykuły dla zwierząt, odzież.

„Łącznie w ofercie sieci znajduje się około 6 tys. produktów. Stała jest jedna trzecia asortymentu, pozostałe dwie trzecie się zmieniają. Przedstawiciele Action dodają, że tygodniowo w placówkach pojawia się 150 nowych produktów.”


     W galerii Leszno Action jest w sąsiedztwie: Pepco, Kiku, Textilmarketu. W tych sklepach mają podobny asortyment. To konkurencyjne sieci. Ale mnie pasuje, że wszystkie są obok siebie. Kupuję w takich sklepach coś do dekoracji mieszkania, przecenioną biżuterię i ją przerabiam (np. koraliki wykorzystuję). Ostatnio w Pepco kupiłam artykuły papiernicze. Mieli fajne, tanie pisaki. 8 sztuk. Jedna końcówka to pisak, druga stempelek (motyl, kot, drzewo i 5 innych).
A do tego, obok wyżej wymienionych sklepów, jest jeszcze chiński market.

     W Action ludzie chodzili i porównywali ceny z… Aliexpress. Mnie zainteresowały zestawy: wykrojnik + stempel (np. motyle, ptaki, kwiaty). Oglądałam je na Ali, a teraz mogę kupić w Action. I tu i tu są w podobnej cenie. 

     Moje wczorajsze zakupy:


papier kolorowy


3 - 4 zł


wąska taśma dwustronnie klejąca


1 - 2 zł


i blok A4 z pięknym papierem w środku


24 różne arkusze;
gramatura 250 g, więc grube;
8 - 9 zł.

A weszliśmy tylko na chwilę by zrobić rozeznanie.
Następnym razem kupię kolejne bloki,
bo mieli jeszcze inne. 
Wybrałam ten najbardziej niebieski (to mój ulubiony kolor).

wtorek, 10 października 2017

Przyjemne z pożytecznym.

     Uwielbiam robić kartki. 
Nie wnikam jakie są. Raz bardziej jestem zadowolona z efektu, raz mniej. 
Lubię to zajęcie. To moja pasja.
Tym razem połączyłam przyjemne z pożytecznym. 
Jakiś czas temu przekazałam kilka rzeczy na licytację na rzecz chorego chłopca
m.in. drzewko obwieszone kolczykami przeze mnie wykonanymi.
Tym razem biorę udział w akcji ogłoszonej na fejsbuniu.
Ten chory chłopczyk - Szymon - niedługo ma urodziny.
Kończy 2 latka i z tej okazji:



kto chce może wysłać do Niego kartkę urodzinową. 

Ja zrobiłam taką:


Wykrojnik (z Ali) z klaunem był wczoraj w skrzynce :-).

Kartkę z autkiem już prezentowałam,
ale teraz ją dopracowałam (z myślą o małym Jubilacie) i też może trafić do Szymka. 


Gdy przekazywałam rzeczy na licytację poznałam Go i Jego mamę.
A wylicytowaną książkę (o kotach) wręczył mi Jego tata. 

Może ktoś zechce wziąć w niej udział.
Wiem, że kilka blogowych koleżanek wysyła kartki w ramach marzycielskiej poczty.
Malec pierwszych urodzin nie świętował, bo był w drodze na operację serduszka.

poniedziałek, 9 października 2017

Pogoda nastraja do cardmakingu.

     Mężuś oglądał mecz. Tym razem wyjątkowo nie żużlowy, a piłkę nożną. 
Ja w tym czasie - z kocicami - zrobiłam 3 kartki. 
Tasia bawiła się ścinkami, a Ronja ratowała nas przed komarami.

Zimno się zrobiło stąd kartki bożonarodzeniowe. 



(napis i kokardka są granatowe, nie czarne)

A, komunijną zrobiłam, bo koleżanka już żyje komunią w jej rodzinie. 
Pytała o kartki o tej tematyce to pierwsza (na rok 2018) powstała.


Prawie wszystkie skrapki wycięłam wykrojnikami z Ali.
Tylko te małe śnieżynki (14 sztuk) są z dziurkacza.
A i bombka "wesołych świąt" jest z polskiego sklepu internetowego.