Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

poniedziałek, 27 października 2014

Zestawy Rainbow Loom


     Wczoraj w "Biedronce" widziałam zestawy do tworzenia biżuterii przy użyciu krosna i kolorowych gumek. Od pewnego czasu dzieci szaleją na ich punkcie. W niektórych szkołach zabroniono przynoszenia go, bo uczniowie aż za bardzo angażują się w wytwarzanie bransoletek, pierścionków, naszyjników. 


 Zestawy zawierają:
 - kilkaset kolorowych gumek,
 - zapinki,
 - plastikowe krosno,
 - szydełko,
 - instrukcję.

Za pomocą prostokątnego, jakby warsztatu tkackiego, wyposażonego w specjalne haczyki, tworzy się - według dołączonej instrukcji - kolorową bizuterię. Do tego celu, oprócz krosna, używa się dołączonego szydełka i kolorowych gumek.
Na kanale YouTube można znaleźć filmiki instruktażowe.
Z czasem dzieci tworzą własne wzory.


     Mój mąż, gdy zobaczył ten produkt powiedział o jego szkodliwości. Nawet on już słyszał, czy czytał, że może być rakotwórczy. Ponoć u niego w pracy panie, matki dużo o tym rozmawiają. I mimo, że "Biedronkę" mają po sąsiedzku, a zestaw kosztował 9,99 zł nie pognały po niego.

Właśnie różne ceny tych zestawów spowodowały, że zaczęto badać, czy są bezpieczne. Już w kilku europejskich krajach zwrócono uwagę na tańsze odpowiedniki popularnej serii. W ich przypadku niestety nie można być w pełni pewnym pochodzenia składników wykorzystanych do ich produkcji. Naukowcy alarmują o szkodliwych substancjach zawartych w podróbkach. Przebadano,  pod względem obecności potencjalnie rakotwórczych ftalanów, te najtańsze produkty i w wielu wykryto te substancje, a do tego  znacznie przekraczały one normy bezpieczeństwa. 
"Niebezpieczne dla zdrowia i życia ftalany mogą doprowadzić do zaburzenia funkcjonowania układu hormonalnego u dzieci. Konsekwencjami użytkowania przedmiotów z taką ilością tej szkodliwej substancji może być przedwczesne dojrzewanie dziewczynek i bezpłodność, a także zaburzenia rozwoju płciowego u chłopców. Do najczęstszych skutków ubocznych zalicza się jednak nieprzyjemne wysypki, które często zostawiają nieestetyczne blizny. Wszystko przez przenikanie toksyn i chemikaliów przez cienką skórę dziecka".  
Dlatego, jeśli zdecydujemy się kupić taki zestaw sprawdzmy, czy na opakowaniu ma znak CE, mówiący o tym, że zabawka została wyprodukowana zgodnie z zachowaniem norm unijnych. Brak tego oznakowania powinien być sygnałem, że przedmiot nie został poddany testom i jest potencjalnie niebezpieczny dla zdrowia czy życia.  

Lekarze przestrzegają, że nie tylko podróbki mogą szkodzić.  W przypadku tego typu ozdób zwracają uwagę przede wszystkim na materiał, z którego są wykonane, a także rozmiar. Chodzi tu szczególnie o sytuacje, kiedy zbyt wąskie bransoletki przez długi czas uciskają nadgarstek, czy kostkę dziecka.  Specyficzny materiał, z którego są wykonane, może prowadzić, na dłuższą metę, do kontaktowego zapalenia skóry. Najczęstszymi jego objawami są zaczerwienienie miejsc, z którymi produkt ma styczność, świąd, powstawanie pęcherzyków oraz łuszczenie skóry.  
Wyjątkową czujność należy zachować kupując tego typu gadżety dla małych alergików.  

"Biedronkowy" zestaw to ponoć: "Produkt bezpieczny chemicznie, zgodny z obowiązującymi normami europejskimi". Tak napisano.

     Ale taki zestaw ma też zalety, bo: kolorową biżuterię można dowolnie komponować w wybranych przez siebie motywach i kolorach, a to angażuje umysł dziecka do twórczej pracy, pobudza wyobraźnię, zachęca do kreatywnego działania i samodzielnego tworzenia nowych wzorów, rozwija zdolności manualne, uczy cierpliwości oraz precyzji, pozwala dziecku cieszyć się z samodzielnie dokonanych osiągnięć.
Dzieci mają kontakt z rówieśnikami, integrują się. Mogą rozmawiać o swojej pasji, wymieniać się doświadczeniami. To świetny sposób na odludków.
Ten zestaw odciąga od komputera. Dzieciaki nie mają czasu np. ciągle grać, bo wolą wyplatać biżuterię z koleżankami i kolegami i to na podwórku, gdy ładnie, ciepło.


Ciekawostka:
Początki wykorzystania recepturek jako zabawki dla dzieci sięgają 2010 roku, kiedy to Cheong Choon Ng, imigrant chińskiego pochodzenia mieszkający w USA, stworzył dla swoich córek prototyp urządzenia pomagającego tworzyć kolorowe bransoletki z małych gumek. Specjalne krosno i szydełko zostało opatentowane, a następnie trafiło do masowej sprzedaży. Na rynku równolegle pojawiły się również produkty inspirowane tym wynalazkiem. W przeciągu ostatnich miesięcy gumowe bransoletki zdobyły wielu zwolenników również wśród polskich dzieci. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!