Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

wtorek, 21 kwietnia 2015

Wiosna, wiosna :-).

     Uwielbiam wiosnę! Ciepełko, słoneczko, pełno świeżej zieleni. Wychodzę na balkon i wygrzewam się jak jakaś jaszczurka. Cieszę się na widok motyli i 2 wiewiórek, które zadomowiły się gdzieś niedaleko. Czasem wieczorem widuję na trawniku, pod balkonem jeża. Moje 2 koty też są zachwycone (i wylegując się na słońcu i obserwując kolczastego gościa).
Proszę nie komentować, że robię dla Froda i Zuzi plażę na balkonie. To starawe kociambry i nie chcę by ich pokręciło od tego pozyskiwania witaminy D. Leżą brzuchami do góry i wzbudzają sensację. Przechodnie nie mogą się napatrzeć na tych dwoje. Mówią: "Tacy to sobie pożyją" i im zazdroszczą beztroski.
Dodam, że mieszkamy na parterze.




     A propos wiosny. Odważyłam się zacząć robić makijaż. Słońce grzeje to trzeba chronić cerę taką jak moja, czyli naczynkową. Kilka miesięcy - zgodnie z zaleceniami dermatologów - nie robiłam "piku, piku, malu, malu" jak mawiała moja chrześniaczka. Ale w koncu kupiłam krem i puder. Jedno i drugie dla osób z takimi problemami jak ja, czyli z polikami skłonnymi do czerwienienia się (z wielu powodów) i z pękającymi naczynkami. Jestem bardzo zadowolona z efektów i z działania tych kosmetyków. Moja buzia nie ucierpiała, wręcz przeciwnie wygląda rewelacyjnie. 




     W związku z wiosną i tym, że robi się cieplej, co oznacza noszenie mniej zakrywajacyh ciało ubrań, postanowiłam pozbyć się kilku kilogramów. Poczytałam o młodym jęczmieniu i kupiłam tabletki na próbę. Nie wierzę w chudnięcie bez: ruchu, ćwiczeń, jedzenia mniej, ale jęczmień mi nie zaszkodzi. Dostarcza witamin i minerałów, działa na włosy, skórę i paznokcie, oczyszcza organizm i odkwasza, obniża poziom cukru, cholesterol i ciśnienie. 
Każdy może wspomagać się jęczmieniem, bez względu na wiek. Lekarze i dietetycy to potwierdzają.
Ja już raz, kilka lat temu, bardzo szybko schudłam, ale skutki tego odczuwam do dziś. Efekt jojo nie był wcale najgorszy z tego wszystkiego. Praca jelit - masakra, przykurcze mięśni łydek z powodu niedoborów magnezu i potasu - koszmar. Teraz wiem, że trzeba robić to powoli i zgłową!!!




     Łykała któraś z Was tabletki jęczmieniowe? A może piłyście sok? Jestem ciekawa co myślicie o tym sposobie odchudzania. Skuteczny, czy nie? Wiele osób uważa, że tak i chwali go sobie. Ja od kilku dni łykam te tabletki. Za wcześnie bym pisała o swoich spostrzeżeniach. Mam nadzieje, że do rocznicy ślubu (w czerwcu) będzie widać rezultaty. No może nie aż takie, że goście pomdleją z wrażenia, ale zauważalne i oczywiście na korzyść.  



1 komentarz:

  1. super się kocurki wygrzewają ja też się odchudzam ale bez wspomagaczy i bardzo powoli już drugi miesiąc mniej jem i chudnę choć może nie wiele ale juzwidać po spodniach

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!