Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Nasze wycieczki.

     Drugi tydzień urlopu mężusia. Nie wyjechaliśmy nigdzie na dłużej, robimy jednodniowe wycieczki. Głównie z powodu pobytu mojego siostrzeńca. Marcin był w Lesznie ponad tydzień. Dziadek przywiózł go na czas pobytu jego mamy (mojej siostry) w szpitalu. Jego ojciec (nasz szwagier) to bardzo zapracowany człowiek. Teraz tym bardziej potrzebują pieniędzy. Powiększenie rodziny to dodatkowe wydatki.

W końcu zostałam ciocią. Przyszła na świat Ola. Ma już prawie tydzień.

Zabraliśmy Marcina do wrocławskiego afrykarium. Pojechał z nami mój tata. Młody zadowolony i zachwycony, ale strasznie pędził do przodu. Dobrze, że  ja i mój mężuś byliśmy tam drugi raz.
W części, gdzie stworzono imitację klimatu tropikalnego wszyscy oprócz mnie gnali, żeby tylko jak najszybciej stamtąd wyjść. Przez to minęli krokodyle, które Marcin tak chciał zobaczyć.




Dik diki.









Hipopotamy: mama i jej córeczka urodzona w maju.


Mój siostrzeniec.


Żółwie.




Wybieg fok i pingwinów.


Pingwiny.



















Zdjęcia z zoo daruję sobie.
Za to pokażę kwitnącą agawę. 
Rośnie kilkadziesiąt lat, zakwita tylko raz i umiera.


W zeszłym tygodniu byliśmy też w Osiecznej w muzeum młynarstwa i rolnictwa.
Tam, na wzgórzu można podziwiać 3 wiatraki koźlaki pochodzące z XVIII wieku.
2 z nich można zwiedzić. Trzeci należy do osoby prywatnej.
W środku gromadzone są zbiory poświęcone dawnemu rolnictwu i bez większych zmian zachowały się wszystkie maszyny i urządzenia młyńskie. 
Mini skansen, zwierzaczki, trochę dawnych maszyn rolniczych, rzeźby lokalnych rzeźbiarzy, ule.
Dla dzieci niezła lekcja historii.





























Fajnie się tam spacerowało.



Jedyne co stworzyłam w ostatnim czasie to dopracowałam kartkę dla siostrzeniczki.
Uzupełniłam metryczkę, dodałam życzenia i fotkę Oli.
Z Marcinem coś tam stworzyliśmy, ale nie obstrykałam naszych dzieł.


2 komentarze:

  1. Fajna taka ciocia, co na wycieczki zabiera :))
    Gratuluję narodzin małej Oli- tulaski.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne wycieczki i wspaniałe zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!