Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

czwartek, 8 września 2016

Dokocianie :-).

     Wiecie co to takiego dokocianie? Mieliśmy jedną kotkę, a od tygodnia mamy dwie koteczki. Tasia ma towarzystwo - Ronję :-). W poprzednią środę adoptowaliśmy ze schroniska kićkę urodzoną w marcu tego roku. Tasieńka jest starsza o 8 miesięcy.


Rońka 





Na powyższych fotkach Ronja nic tylko leży.
Niech nikogo to nie zmyli.
I ona i Tasia prawie wcale nie śpią w ciągu dnia,
 bo nie mają na to czasu. Wolą bawić się, brykać. 

Nasze ślicznotki razem



Wielokolorowa, pręgowana Tasia (na górze)
i  nakrapiana/cętkowana Ronja.






Kotki poznają blaski i cienie mieszkania pod jednym dachem, we dwie.
Już odkryły uroki kocich zabaw. Mamy w mieszkaniu 2 małe tornada. 
Trzeba schodzić z drogi, gdy się gonią, żeby nie być stratowanym. 

Ciekawe jak Ronja zareaguje na widok maszynki (Big Shota). Jeszcze jej przy niej nie wyciągałam.
Tasia uwielbia mi pomagać, podkradać paski papieru i skrapki. 

6 komentarzy:

  1. Dwa słodziaki:) I jak fajnie się razem bawią

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna adopcja :) Moja kotka gania za mną!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jak ? i tak normalnie bez wojny?
    U mnie w domu jest matka i córka i warczą na siebie :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to kwestia różnicy wieku? Między naszymi jest jakieś 8 miesięcy, im mniej tym koty lepiej się dogadują. A może chodzi o charakter? Koty o skrajnych charakterach mogą nigdy nie dojść do porozumienia, bo aktywny chce się bawić, brykać, a ten drugi marzy o spaniu i jak ma być między nimi zgoda? Nasze koteczki są jak klony. Obie strasznie aktywne i nie mają w dzien czasu na spanie.
      Rońka próbowała dominować, ale Tasieńka jej na to nie pozwala, jak to kot numer 1. Starsza odstępuje młodszej coraz więcej (zabawki, miejsca na kocich wieżach), ale czasem nie chce jej wpuścić do kuwety chociaż mają 2. Na początku syczały, warczały, Ronja była niemile widziana przez Tasię na balkonie, ale teraz spokojnie, w małej odległosci od siebie śpią z nami na łóżku i razem przesiadują na balkonie. Siedzą razem w domu to musiały zaakceptować zaistniałą sytuację i siebie nawzajem.

      Usuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!