Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Pozdrawiam wszystkich uczciwych!!!

     Dzisiaj 2 razy byłam - delikatnie mówiąc - niemile zaskoczona. Po pierwsze znowu przekonałam  się, że poczta bywa wkurzająca. Dowiedziałam się, że "paczka dotarła uszkodzona, przez pocztę, i oklejona".
Koperta nie była jakaś tam super mocna, bo nie miałam w domu bąbelkowej. Chciałam taką kupić lecz na poczcie była gigantyczna kolejka. Użyłam koperty, którą znalazłam w swoich zapasach.
Słyszałam, że z paczek, przesyłek znikają różne rzeczy, ale mnie przytrafiło się to pierwszy raz.

Zdjęcie tego co dotarło do Natalii F. Ja obstrykałam to, co do niej wysłałam, ale niestety otrzymała trochę mniej.


Bardzo mnie cieszy, bo ledwo Natalia dostała tą kolorową wełnę zrobiła z niej podkładkę pod kubek.
Mam nadzieję, że nie będzie miała mi za złe, że pozwoliłam sobie pokazać Wam jej pracę.


     Druga, dosyć przykra wiadomość, to taka, że osoba, która kiedyś nie wywiązała się z wymianki na moim blogu usunęła swojego bloga i prowadzi nowego. Myślałam, że już nie trafię na nią w blogosferze, a tu taka niefajna niespodzianka. Wygrała gdzieś, jakieś wyzwanie. Sprawdziłam, czy to ta osoba, o której myślę. Niestety tak.
Mam nadzieję, że już nie bierze udziału w wymiankach.
Ona przyjęła prezent, ale jej wymiankowa druga połówka nic od niej nie otrzymała. Potępiam coś takiego!!! Przez nieuczciwe osoby, nastawione jedynie na branie, wiele uczciwych, słownych blogerek przestało brać udział w wymiankach.  

7 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc mnie też taka sytuacja pierwszy raz spotkała. I mam nadzieję, że ostatni. Ja staram się unikać usług nierzetelnej poczty jak tylko się da, ale niestety nie zawsze można wybrać innego usługodawcę.
    Jakiś czas temu spotkałam się z podobną sytuacją, że osoba, która w wymianakch jest oszustką została wyróżniona w jakiejś blogowej zabawie i otrzymała nagrodę. Aż mnie kusiło by opisać sytuacje i wysłać wiadomości do organizatorki zabawy. Wydaje mi się, że chyba nie jest to ta sama osoba, o której piszesz, bo tamta w końcu wysłała do Ciebie paczkę po wielu mailach od Ciebie...

    Wełna od Ciebie bardzo mi się podoba, więc nie mogła za długo czekać he he od razu powstała ta podkładeczka, a w planach mam zrobić sobie cały komplet:)Dziękuję Ci za wszystkie prezenty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anna M. w końcu przysłała (po 28 dniach, bo przypominałam jej, że brała udział w wymiance i nie wywiązała się), ale Ula Liebreiz NIE. Jej wymiankowa druga połowa nie doczekała się przesyłki z okazji dnia prezentów.

      Usuń
    2. Ja właśnie o tej Annie pisałam, bo to ją widziałam, jak zgarnęła jaką nagrodę na blogu

      Usuń
    3. Anna M. to nie tylko u mnie nawaliła. Na kilku blogach psioczono na nią, bo cwaniara tylko by brała, a nie na tym polegają wymianki. To ma być fajna zabawa, radość, a nie niemiłe wspomnienie.

      Usuń
    4. A masz jej nowy adres bloga? Co by unikać szerokim łukiem!!

      Usuń
  2. Co to się dzieje z tą pocztą...
    Ja teraz po podwyżkach wszystko wysyłam kurierem, przynajmniej gwarancja dostarczenia przesyłki w całości, no i szybciej.

    A co do nieuczciwych - są i tacy, co poradzić, oby ich było jak najmniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny usług coraz droższe, a jakość usług niezbyt, albo i jeszcze gorsza niż kiedyś. Źle obchodzą się z przesyłkami. Sama widziałam jak je kopią, rzucają. Ja zwracam uwagę, żeby ostrożnie się obchodziły z tym co wysyłam. Kiedyś ktoś dostał z odciśniętą podeszwą buta.

      Ja nagłaśniam gdy ktoś nie wywiązuje się z wymianek. Nie popieram, wręcz przeciwnie tępię cwaniactwo, kombinowanie, oszukiwanie, naciąganie.

      Usuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!