Tworzenie to moja pasja

Tworzenie to moja pasja

czwartek, 25 maja 2017

Poduszki i nie tylko.

     W jednym z poprzednich postów przypadła Wam do gustu poduszka w ptaki i motyle. Następnym razem proszę podziwiać moje koty, a nie poduszkę na paskudnej sofie. Żartuję! Normalnie wspomniana wzorzysta sofa jest przykryta narzutą, ale Tasia, a zwłaszcza Ronja woli ją tylko z podusią, bo ona wiecznie by się do kogoś/czegoś przytulała. To kot ze schroniska. Tam była w kojcu/dużej klatce z 11 kociakami. Niezbyt mogła liczyć na przestrzeń życiową. Gdy zmienia pozycję, idzie jeść, czy skorzystać z kuwety, albo gdy chce skoczyć uprzedza, oznajmia to miauknięciem.

( Ronja to pierwszy kotek od góry)


Tasia często ma dosyć przytulasów Ronji, a ja je uwielbiam. Tasieńka bywa zazdrosna o spragnioną kontaktu, dotykania, towarzystwa Rońkę. No cóż rok miała mnie i pańcia tylko dla siebie, a teraz już nie jest jedynym kotem w naszym domu.

Wracając do poduszki. Taką z sową wysłałam do Ani S.


W paczuszce znalazło się też coś dla Szymka.


Skrapki dla Ani za udział w kwietniowej edycji zabawy karteczkowej.
A reszta za złapanie licznika.
Szymek też zrobił kartkę stąd niespodzianka dla niego.

Wszystkich czekających na coś ode mnie proszę o cierpliwość. 
Z powodu dnia matki nie wyrabiam się, brakuje mi czasu.
A chciałabym poświecić trochę czasu mojej pasji  - genealogii.
Tworzę drzewo naszej rodziny. 
Uwielbiam to zajęcie.
Ustaliłam ponad 1000 osób.
Doszłam do lat 1700.

7 komentarzy:

  1. Koty bardzo lubię, niestety nie posiadam bo w domu króluje 14-letni papug o imieniu Skrzek i 4 - letni owczarek Bastek:) Nasza kocica Bagsio (miał być kocurek) wspominana jest do dziś jako najmądrzejsze zwierzątko:)
    Poduszka z sówką jest śliczna. Tworzenie drzewa genealogicznego to rzeczywiście ciekawe zajęcie. Zbieranie danych, odtwarzanie faktów z życia rodziny może bardzo wciągać:) 1700 rok to rewelacyjny wynik! Życzę powodzenia i gratuluję wyniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty są równie mądre co niechętne do wykonywania poleceń. A jak lubią udawać głupie, tak jak i głuche.. Mówi się coś do nich i zero reakcji, ale na słowo "balkon" zaraz reagują. Momentalnie obie się meldują gotowe by wyjść. Mnie to akurat nie przeszkadza. Lubię to w kociambrach. Nie są lizusami jak psy. Rzadko zrobią coś by przypodobać się "człowiekom" no chyba, że dla nagrody. Koty bardzo mi odpowiadają z charakteru, bo są bardzo podobne do mnie. Miałam psy i teraz zdecydowanie wolę koty.
      Genealogia (tak jak i rozmowy o zwierzętach) to temat rzeka. Wiele się dowiedziałam o przodkach. Poznałam kilka rodzinnych sekretów. Jest okazja do spotkań, rozmów, wspomnień. Strasznie to wciąga. Jeśli poświeci się temu zbyt dużo czasu można zapomnieć swojego nazwiska ;-).

      Usuń
  2. moja siostra bliźniaczka jak jej się urodziło pierwsze dziecko zrobiła drzewo . Ale tylko wiadomości ustne więc tylko tylko pra pra dziadkowie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ktoś kiedyś będzie kontynuować to, co zaczęła Twoja siostra?
      Wielu ludzi zna swoich dziadków, ale ich rodziców i dziadków to już nie.

      Usuń
  3. A ja lubię zarówno koty jak i psy, chociaż niestety żadnego w domu nie posiadam. Ale myślę, że jak córcia trochę podrośnie, to postaramy się o jakiegoś czworonożnego przyjaciela :)
    Poduszka z sówcią jest przeurocza :)
    A co do drzewa genealogicznego, to jest to ciekawa sprawa. Pamięta, jak robiłam coś takiego w podstawówce z rodzicami i nazbieraliśmy mnóstwo dat, imion i nazwisk od najstarszych osób w rodzinie, które teraz już niestety nie żyją i spisywaliśmy dane z nagrobków, obecnie już zlikwidowanych. Może moje dzieci i następne pokolenia też będą robić takie drzewa, to będą miały już dużą pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie tylko poduszką się zachwycałyśmy, bo kotkami również:)
    Do Ani i Szymka powędrowały super prezenty:)
    Co do drzewa genealogicznego to super sprawa jest. Sama kiedyś chciałam się za to zabrać, ale na planach się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w domu jednego kota i mi wystarczy! To moje 3 dziecko, chociaż było pierwsze ;) Daj popalić czasami, ale poza tym jest kochany!
    Podusia z sówką jest boska!!!
    Dziękuję za udział w candy na blogu BloomCraft :)

    OdpowiedzUsuń

Wielkie dzięki za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam Ania (AnGer)! Miłego dnia!